Przejdź do treści
ul. Emilii Plater 47, 00-118 Warszawa 18+ · Graj odpowiedzialnie, bez stawek pieniężnych +48 22 419 36 05

Szef kuchni

Szef kuchni w ciemnym fartuchu nakłada danie na talerz w otwartej kuchni

01Restauracja Tygiel

Julian Karsznicki

Szef kuchni restauracji Tygiel

Julian Karsznicki dorastał na Mazowszu, w domu, w którym niedzielny obiad gotowało się od sobotniego wieczoru. Z tamtych lat wyniósł cierpliwość do wywarów, szacunek do produktu i przekonanie, że najlepsze danie to takie, przy którym stół długo nie pustoszeje. Pierwszy samodzielnie przygotowany bigos ugotował jako dwunastolatek, pod czujnym okiem babci, która do dziś jest jego najsurowszym recenzentem.

Zanim objął kuchnię Tygla, gotował w restauracjach hotelowych w kilku europejskich miastach. Tam nauczył się precyzji i dyscypliny dużej kuchni, ale też tego, jak łatwo w pogoni za efektem stracić ciepło, które sprawia, że jedzenie po prostu smakuje.

W Grand Miedź wrócił do ognia. Kuchnia Tygla jest otwarta na salę, a jej centrum stanowi palenisko na drewno bukowe i rząd miedzianych rondli, które szef wybierał osobiście, jeden po drugim, w małym warsztacie kotlarskim. Mięso piecze się tu nad żarem, sosy redukuje godzinami, a warzywa trafiają prosto z gospodarstw spod Warszawy.

Karta zmienia się kilka razy w roku, ale zasada pozostaje ta sama: polski produkt, klasyczna technika i talerz, który nie potrzebuje długiego objaśnienia. Raz w miesiącu Julian zaprasza gości do stołu szefa, gdzie przez cały wieczór gotuje i opowiada o tym, co akurat dzieje się w kuchni. Poza pracą najchętniej jeździ po targach i gospodarstwach, szukając serów, miodów i warzyw, które za kilka tygodni trafią do karty.

Menu

„Ogień niczego nie wybacza, ale też niczego nie udaje. Dlatego tak go lubię.”

Julian Karsznicki

Ogień i żar

Palenisko na drewno bukowe nadaje mięsu i warzywom głęboki, lekko dymny smak, którego nie da się podrobić. Ogień rozpala się tu każdego dnia przed południem i gaśnie dopiero po ostatnim zamówieniu.

Bliscy dostawcy

Większość produktów pochodzi z gospodarstw i małych wytwórni na Mazowszu i Podlasiu, z którymi szef współpracuje od lat. Zna ich z imienia i regularnie odwiedza, żeby zobaczyć, jak rośnie to, co później trafi na talerz.

Czas zamiast skrótów

Wywary gotujemy przez całą noc, wołowinę sezonujemy na miejscu, a pieczywo wypiekamy codziennie rano na własnym zakwasie, który kuchnia dokarmia od dnia otwarcia.

Zarezerwowany stolik z płonącymi świecami, kieliszkami do wina i złożonymi serwetkami

Zostań w Warszawie na jeszcze jedną noc

Napisz, kiedy chcesz przyjechać i ile osób będzie Ci towarzyszyć. Sprawdzimy dostępność i odezwiemy się z propozycją pokoju, a jeśli zechcesz, także stolika w restauracji Tygiel na pierwszy wieczór.

Wyślij zapytanie